środa, 23 lipca 2014

Już za chwileczkę, już za momencik…

Wreszcie, po czterech dłuuugich miesiącach usłyszeliśmy od naszej pani doktor, że możemy zabrać dzieci do domu :) :) :) Jeżeli nic się nie wydarzy (Tfu! Tfu!), to 31.07.2014 dziewczynki wyjdą ze szpitala :)

Na razie tylko One, ponieważ Olka lekarze chcą jeszcze mieć na oku, ze względu na Jego bezdechy, ale niedługo i On do nas dołączy :)
Po wypisie będziemy pod opieką Śląskiego Hospicjum dla Dzieci w Tychach. Hospicjum wypożyczy nam potrzebny sprzęt, tj. monitor oddechu, pulsoksymetr i generator tlenu, żebyśmy mogli monitorować dzieci przez pierwsze dni. Oprócz tego będą do nas przyjeżdżać: pielęgniarka, rehabilitant, psycholog i pani z pomocy społecznej, która podpowie nam, jakie świadczenia nam przysługują i pomoże wypełnić formalności. Full service :) Nawet ze szpitala do domu dziewczynki przyjadą karetką.
Jesteśmy bardzo szczęśliwi, a jednocześnie zestresowani :) Jak to teraz będzie? W szpitalu dzieci miały profesjonalną opiekę. Czy damy radę?
Przed wyjściem do domu musimy jeszcze przejść kurs pierwszej pomocy i reanimacji oraz musimy umieć założyć sondę, na wypadek gdyby któreś z dzieci odmówiło współpracy i przestało jeść.
Tyle na to czekaliśmy, aż trudno uwierzyć, że dzieci niedługo będą w domu :)

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza