środa, 10 września 2014

Rodzinna sztafeta

Alicja wyszła dziś ze szpitala! :) Niestety pałeczkę przejęła Ania :( Dziś w szpitalu odebrałam Alę, a zostawiłam Anię. :(
Objawy te same – duszności plus kaszel. Mam nadzieję, że tym razem to również nie będzie zapalenie płuc.

Mam nauczkę – następnym razem, gdyby coś się działo z Drużyną A, do szpitala jadę z całą trójką. Anię i Olka też coś brało, ale nasza pani dr pediatra stwierdziła, że to jeszcze nie na szpital (choć skierowanie na wszelki wypadek wypisała). Może gdybym pokazała Anię w piątek w szpitalu, zostawiliby Ją i dziś odebrałabym obie dziewczynki? A tak – znów kursowanie: dom – szpital – dom…
Na szczęście pani dr prowadząca dziewczynki jest bardzo fajna, ciocie pielęgniarki też. Inaczej nie miałabym serca zostawiać tam dziewczynek samych. A przecież nie mam wyjścia – muszę zajmować się dwójką, która została w domu.
Aniu, wracaj szybko do domciu!

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza