Kolejny rok dobiegł końca. Dziś Sylwester. Zwykle był to wieczór podsumowań. W tym roku to wieczór planów. Co było to było, nie znienię tego, ale mogę wyciągnąć wnioski na przyszłość. Wiem, nad czym muszę jeszcze popracować - przede wszystkim będę więcej pracować w domu z dziewczynami. To moje postanowienie nadrzędne. Oprócz tego w tym roku pomyślę o sobie. Te niespełna dwa lata i tempo w jakim minęły, odbiły się na moim zdrowiu. Mam problemy zdrowotne, z którymi muszę się uporać, żeby mieć siłę dla dzieci. To nic poważnego, ale jeśli w końcu się za to nie wezmę, może być gorzej. Coś jeszcze? Więcej optymizmu? To będzie trudne, jestem raczej pesymistką, ale postaram się ;) Może w 2016 roku moja szklanka będzie do połowy pełna? ;)
Tego sobie i Wam życzę :) Oprócz tego życzę zdrowia, miłości i pieniędzy! :)
Tradycyjnie - niech Nowy Rok będzie lepszy od mijającego! :)