środa, 11 lutego 2015

Śpiąca Królewna budzi się ze snu…

Nie chcemy zapeszać, ale… od jakiegoś czasu Ania nie ma ataków :) Zwiększona dawka leku chyba poskutkowała. Oby!!!!!!!! Jeszcze nie jest idealnie, ale organizm naszej córci wraca do formy. Ania nie śpi już całymi dniami, zaczyna znów się uśmiechać :) Pomalutku wracają wcześniej nabyte umiejętności – Ania znów obraca się na brzuszek, podnosi nóżki :) Nauczeni doświadczeniem nie cieszymy się jeszcze w pełni, wiemy, że ataki mogą wrócić. Ale tak dobrze widzieć, że Ania się nie męczy!!! :) A jeszcze gdy do tego się uśmiechnie… Niebo!!! :)


Księżniczka bierze teraz dwa leki: Sabril i Vetirę. Sabril pomógł w pierwszych dniach jego podawania, później organizm się uodpornił, ataki wróciły. Pomogła Vetira. Nie jestem neurologiem, może sama Vetira nie zatrzymałaby ataków, ale chciałabym zejść zupełnie z Sabrilu. Niestety w jego skutkach ubocznych jest upośledzenie pola widzenia, a nie po to jedziemy za kilka dni na witrektomię, by lekiem znów pogarszać (już i tak bardzo słaby) wzrok Ani. No ale zobaczymy, co na to nasz neurolog. Czasem trzeba wybrać mniejsze zło, a teraz najważniejsze jest to, by zapanować nad padaczką i by Ania mogła się rozwijać.
Nasza Królewna!!!







Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza