środa, 17 czerwca 2015

Nie jestem super mamą

Bardzo mi miło, gdy ktoś mówi, że jestem super mamą, że mnie podziwia, bo jak ja sobie z tym wszystkim daje radę. Ale ja przecież nie robię nic nadzwyczajnego. I nie piszę tego z fałszywej skromności i by pojawiły się teraz komentarze zapewniające o moich super mocach.


Każda mama, która opiekuje się swoimi dziećmi, jest super mamą. Bo co mają powiedzieć matki samotnie wychowujące dziecko? Albo matki, które mają męża, ale czasy są, jakie są - spędza on całe dnie w pracy, tym samym wszystkie domowe sprawy spadają na tę mamę. Co mają powiedzieć mamy pracujące, które muszą łączyć pracę zawodową z prowadzeniem domu lub mamy, które nie potrafią znaleźć pracy i martwią się, jak dożyć do pierwszego... Przecież one tak samo jak ja kochają swoje dzieci, chcą dla niech jak najlepiej oraz mają mnóstwo obowiązków. I przed nimi wszystkimi chylę czoła.
Nie mówię, że jest mi łatwo. Jestem zmęczona zarówno psychicznie jak i fizycznie. Coraz trudniej jest mi jeździć na rehabilitację - wybrać całą trójkę z domu, nosić te foteliki z dziećmi, które są coraz cięższe... Wózka nie wezmę, bo nim i tak nigdzie nie wjadę, taki mamy kombajn. Ale przecież nie zrezygnuję z rehabilitacji tylko dlatego, że czasem mi się nie chce (tak! mi też się czasem zwyczajnie nie chce) albo że nie mam siły. Zapewnienie dzieciom najlepszych warunków do rozwoju jest moim obowiązkiem. A nagrodą są uśmiechy na tych małych buźkach, gdy wchodzę rano do ich pokoju, by rozpocząć kolejny dzień :)*

*W tekście pisałam o mamach, ponieważ sama nią jestem. Dotyczy on jednak również ojców, babć i dziadków, starszego rodzeństwa, opiekunów prawnych - wszystkich, którzy opiekują się dziećmi.

6 komentarzy:

  1. "Każda mama, która opiekuje się swoimi dziećmi, jest super mamą." - czyli jesteś Super Mamą! ;D
    Jak ja i reszta takich mam, które po prostu "jakoś ogarniają" ;)

    I każda Super Mama ma swoje własne Super Dzieci. Moja Super Córa ostatnio to nawet zaczęła wysuwać jedną piąstkę bardziej do przodu, jakby chciała odlecieć, a wczoraj to chyba poczuła moc Kryptonu, bo pierwszy raz obróciła się z plecków na brzuszek ;D

    I kto twierdzi, że super moce nie istnieją?

    Pozdrawiam ciepło!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Grunt to dobrze wykorzystać te super moce ;)

      Usuń
  2. Przy takiej trojeczce to zasluzylas na miano "Super mamy" :) Z przyjemnoscia czytalam ten post, i od razu przypomnial mi post na innym blogu czytany jakos z rok temu... Jak pewna mama-blogerka zaczela wyliczac dlaczego uwaza sie za dobra mame... A poniewaz na pierwszych miejscach miala duperele typu nienoszenie dziecka w twardym nosidle czy karmienie piersia, to wtedy przestalam czytac tamtego bloga. Wymieniane przez nia dowody na bycie dobra mama wydawaly sie takie... smieszne. A ty trafilas w sedno tematu: Kazda mama opiekujaca sie dziecmi jest super mama :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "(...) duperele typu karmienie piersią (...)" Czuję, że Twoje komentarze wniosą coś do mojego życia :) Mam nadzieję, że będę mogła je często czytać :)

      Usuń
    2. Znaczy sie zeby nie bylo uwazam ze karmienie ma pozytywny wplyw na dziecko i sama karmilam, ale zauwazam tez, ze przy wczesniaczkach sprawy sie komplikuja i inne rzeczy staja sie wazniejsze. W sumie wtedy mozna zobaczyc co naprawde jest wazne :) W ogole zaloze w wolnej chwili chyba jakies konto zeby nie pisac tak anonimowo :)

      Usuń
    3. Właśnie tak odebrałam Twój komentarz :)

      Usuń