piątek, 10 lipca 2015

Turnus rehabilitacyjny - część 3 (rehabilitacja)







Dziś kilka słów o meritum naszego pobytu tutaj, czyli o rehabilitacji.




Dzieci mają przyznane 3 zabiegi dziennie: ćwiczenia NDT Bobath, masaż i naświetlania. Z tych ostatnich zrezygnowaliśmy, naświetlania nie są nam potrzebne, szkoda nam na nie czasu. Zostały więc masaże i Bobath. I jesteśmy z tych zabiegów zadowoleni. Masażyści mają fajne podejście do dzieciaków, podobno też wiedzą, co robią ;) Popytałam u niezależnego źródła ;) Bobathem ćwiczy z dziećmi Pani Agnieszka, już na pierwszy rzut oka widać, że zna się na swojej "robocie" :) Trochę przypomina mi naszą Ciocię Monikę (rehabilitantkę), też nie odpuszcza, stara się wycisnąć z dziewczyn, ile się da.
Więcej zajęć naszym dzieciom ten ośrodek nie oferuje. Jadąc tu, byłam tego świadoma. Chciałam, by dziewczyny też trochę odpoczęły, im też należą się wakacje ;) Może w przyszłym roku wybierzemy ośrodek z większą ilością zajęć, dzieci będą też starsze, będzie więcej możliwości.
Poza tym w dwa tygodnie i tak cudów nie dokonamy. Trzeba ćwiczyć stale i systematycznie. Przyjechaliśmy tu zmienić klimat, odpocząć (choć przy trójce dzieci to baaardzo trudne), a rehabilitacji wystarczy tyle, by dziewczyny nie miały przerwy.
A oto nasze dziewczynki w trakcie ćwiczeń :)






masujemy się :)
Alunia śpi zmęczona po ćwiczeniach
Nie zapominamy jednak o konieczności trenowania wzroku, dlatego zabraliśmy ze sobą nasze kontrastowe plansze:

 




Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza