wtorek, 11 sierpnia 2015

Wycieczka na kąpielisko

Wczoraj wyjatkowo nie mieliśmy rehabilitacji, skorzystaliśmy więc z okazji i wybraliśmy się na kąpielisko. Pomysł pojawił sie podczas pierwszego karmienia, okolo godziny 7-mej. Zanim skończyliśmy jeść i spakowaliśmy wszystkie rzeczy, zbliżała się już pora kolejnego karmienia :)
Postanowiliśmy więc wyjechać zaraz po drugim śniadaniu i tak na basen jechaliśmy po godzinie 10-tej. Na szczęście znaleźliśmy jeszcze miejsce do zaparkowania, choć parking był już prawie pełen. Na basenie najlepsze miejsca (pod parasolami) też już byly pozajmowane, ale ulokowaliśmy się w cieniu drzew i było bardzo przyjemnie. Z Olusiem poszliśmy na rekonesans i sprawdzić jaka woda w basenie, a tata z dziewczynnkami odpoczywali na kocyku :) Na tym kąpielisku (Ruda - Rybnik) byliśmy pierwszy raz i bardzo się nam podobało. Nie korzystałam z toalety, nie kupowaliśmy też nic do jedzenia, więc trudno mi ocenić infrastrukturę, ale ogólnie na terenie kąpieliska bardzo czysto, baseny wyremontowane, nowoczesne, z urozmaiceniami typu fala, czy fontanny.
Można tam spedzić miły dzień. Nam może też byłoby to dane, gdyby nie fakt, że... tata zapomniał butelek. Nadeszła pora obiadu, a tu nie było z czego zjeść. Nie mielismy więc wyjścia, trzeba było sie spakować i wrócić do domu :( Ach, ten tata...






3 komentarze:

  1. Odpowiedzi
    1. Jaki cudzy?! Od siostry to jak swój! ;)

      Usuń
  2. Nie liczyła bym na tatusiów w kwestiach pakowania ;-)

    OdpowiedzUsuń