wtorek, 22 września 2015
Kalendarz charytatywny
Kto śledzi nasze losy, wie, że staramy sie zbierać pieniądze na rehabilitację dzieci na wszelkie możliwe sposoby. Tym razem przedstawiam naszą kolejną propozycję - kalendarz ze zdjęciami Ani, Alicji i Aleksandra.
Negocjujemy jeszcze z drukarniami, więc nie mogę podać na 100% technicznych informacji, ale planujemy kalendarz dwunastostronicowy, w formacie A3, z miejscem na drobne notatki.
Autorką zdjęć jest nieoceniona Jola Zygmunt-Więzik z foto-hollanda.pl Są już pierwsze fotki - CUDNE! Sesja odbiegała dalece od ideału ;) Ania nie była w ogóle w nastroju do pozowania, cały czas płakała. Olek szalał i próbował zdemolować studio ;) Jedynie Alunia jak zawsze - grzeczna jak aniołek :) Mimo to Jola dała radę ;) Zdjęcia sa oczywiście owiane tajemnicą ;) Zobaczycie je dopiero w dniu premiery kalendarza :) Ale uchylę rąbka tajemnicy ;)
Za stronę graficzną odpowiada (jak zawsze) nasza Ola. Oprócz zdjęć na poszczególnych stronach będziecie mogli przeczytać informacje na temat dzieciaków.
Mam nadzieję, że kalendarz się Wam spodoba i że będzie cieszył się dużym zainteresowaniem. To będzie propozycja numer 1 na prezent Gwiazdkowy dla najbliższych ;)
Na koniec taka refleksja... Zdajemy sobie sprawę, że mamy jeszcze 2 - 3 (max 4) lata na zbiórkę pieniędzy - póki dzieci są malutkie. Wszyscy kochają rozkoszne bobaski, małe dzieci. Gdy dzieci będą starsze, będą jak miliony innych, które również potrzebują pomocy. Nie będą jednak wzbudzać już tak intensywnych uczuć. Ot, dzieci jak każde inne. Są też za mało chore, by zorganizować "narodową ściepę", jak w przypadku Zuzi, czy Kajtka (chorują na epidermolysis bullosa), gdzie na ich leczenie zebrano po parę milionów złotych w kilka dni. Nie zrozumcie mnie źle - dla mnie moje dzieci są wyjątkowe i zawsze będą najukochańsze. I oczywiście nie chciałabym, by były jeszcze bardziej chore - chciałam tylko w sposób obrazowy przedstawić moje myśli.
Dlatego właśnie TERAZ jest nasze pięć minut. Bo ile razy można wydawać kalendarz, organizować koncerty, robić bazarki internetowe? Ile razy, zanim przestaną kogokolwiek interesować...?
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Cudne dziewczynki :)
OdpowiedzUsuńDzięki :)
UsuńAga!Tyle razy ile będzie trzeba,to tyle organizuj,wydawać, rób. A my tyle ile możemy podarować i pomóc,tyle zawsze damy od siebie!
OdpowiedzUsuńDziękujemy! Porządne wsparcie to połowa sukcesu :)
UsuńZdjęcie jest urocze! Chętnie zastąpię mój coroczny kalendarz z widokami Krakowa Waszymi cudownymi fotkami ;)
OdpowiedzUsuńAga! Ja chcę taki kalendarz! I to nie jeden a kilkanaście na prezenty! Mogę go także "wystawić" w Urzędzie Miasta Gliwice, gdzie prowadzę Punkt Ksero. Z pewnością uda mi je wymienić na datki do puszki ;-)
OdpowiedzUsuńSuper! Da się zrobić ;)
Usuń