sobota, 5 września 2015

Łyżeczki Feedy - recenzja produktu firmy Esska of Sweden





Dziś test łyżeczek Feedy. Przeprowadzały go dziewczynki. Zapraszamy na recenzję:




1. Informacje o produkcie na stronie sklepu:

Na stronie sklepu czytamy: "Dzięki specjalnej długiej rączce i odpowiedniemu zakrzywieniu, można opróżnić każdy kubeczek czy słoiczek niemalże do zera. (...) wolne od BPA"

To łyżeczki, nie silnik turbinowy, nie potrzebują skomplikowanych opisów ;)

2. Wygląd produktu:

Łyżeczki są bardzo ładne i inczej niż w przypadku opisanego przeze mnie kubka, podobają mi się wszystkie oferowane kolory. Wybrałam zestaw różowy.








3. Cena produktu:

15,44 złotych (+ koszt wysyłki)

Jest to cena za dwie łyżeczki, wychodzi po 7,72 zł za łyżeczkę. Na Allegro można już kupić łyżeczki za 1 zł, a najdroższe za około 50 złotych. Jak widać nie jest to szczególnie wygórowana cena.

4. Funkcjonalność:

Ania i Alicja uczą się jeść łyżeczką, dlatego to One przeprowadzały dziś test.
Alunia dostała nią lekarstwo, a Ania kaszkę. W pierwszym przypadku łyżeczka nie zdała egzaminu. Dlaczego? Ponieważ ma dość mocno wygiętą rączkę i gdy ją położyłam, by nałożyć na nią lekarstwo, syrop po prostu z niej spłynął. Bardzo dobrze natomiast sprawdziła sie podczas karmienia. Jest płaska, więc nie zostają na niej resztki pokarmu, rączkę dobrze się trzyma. Łyżeczki nie są też za szerokie, radzą sobie z nimi nawet takie maluszki, jak nasze dziewczyny.









5. Ogólne wrażenie:

Ogólne wrażenie pozytywne. Długie rączki są faktycznym atutem łyżeczek, do tego mają bardzo ładne kolory. Można myć je w zmywarce.

Przypominam, że dla czytelników mojego bloga jest przewidziana 10% zniżka na zakupy, wystarczy podać kod: miloscdopotegi3



Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza