środa, 21 października 2015

Kontrole lekarskie z nadzieją w tle :)


W ostatnim czasie mieliśmy kilka kontroli lekarskich. Najpierw w poradni nefrologicznej - badanie krwi, mierzenie ciśnienia, takie tam ;) Wyniki dobre, następna wizyta na początku grudnia :)
Następnie byłam z Alą u chirurga, miała problemy przy wypróżnianiu. Na szczęście okazało się, że to typowa dziecięca przypadłość, ziołowa maść powinna pomóc.
Dziś natomiast byliśmy u neurologa. 


Wprawdzie Oluś miał na dzisiejszą wizytę przyjść już samodzielnie, a trzeba było Panicza jeszcze wnieść na rękach, ale pan doktor powiedział, że to już naprawdę kwestia czasu i najpóźniej na Boże Narodzenie Olek powinien zrobić nam prezent i zacząć chodzić. Co do tego, że mało mówi - też mamy nie panikować i dać Mu jeszcze czas. Następna była Alunia i wpisana w książeczkę zdrowia diagnoza: mózgowe porażenie dziecięce :( - spastyczność. Wiedziałam, że nadejdzie ten moment, nie jest łatwo, ale walczymy nadal. Za to Anię pan doktor dziś bardzo chwalił :) W książeczce również ma wpisane MPD, ale od ostatniej wizyty zrobiła bardzo duże postępy. W tej chwili ogranicza Ją jedynie wzrok, bo fizycznie radzi sobie świetnie. Jeśli tylko się odważy, to kto wie, może na drugie urodziny będzie stawiala pierwsze kroczki?
Po południu, jak w każdą środę, była nasza ciocia rehabilitantka. Oczywiście musiałam zdać jej relację z dzisiejszej wizyty. Rozmawiałyśmy o Aluni, o tym jakie wg niej są rokowania. Usłyszałam, że Ala może zacznie chodzić około 4 roku życia. Oczywiście nie dała mi gwarancji, ale dała nadzieję. Myślicie, że 4 rok życia, to późno? Dla mnie nie. Mogłaby mi powiedzieć, że Ala będzie chodzić, gdy skończy 10, 12, czy 20 lat - nieważne. Ważne, że jest nadzieja :)

5 komentarzy:

  1. Głęboko wierzę, że wszystko będzie dobrze i przyjdzie czas gdy cała Drużyna będzie śmigała ;) Trzymamy za Was kciuki :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Moj przyjaciel ma MPD jest przed 40, ma wspaniałą rodzinę, śliczną córeczkę :-) Jest w pełni samodzielny odnosi spektakularne sukcesy zawodowe, teraz dostał kontrakt w Angli, jeżdzi samochdem ( oczywiście dostoswamym do potrzeb), jego rodziców bardzo dużo pracy i wysiłku kosztowało to żeby był samodzielny (to były inne czasy, rehabilitowali go we Francji i wiem że 2 razy miał operowane nóżki, nie było lekko ale byli mocno zdeterminowani) zaczął chodzić jak miał właśnie 4 lata. Zawsze pomino MPD miał ogromne powodzenie u dziewczyn, jest cudownym człowiekiem, jak siedzi absolutnie nie widać porażenia, tylko z chodzeniem nie jest idealnie, ale chodzi, może nie biega. Mam nadzeję że Alunia mimo tego że z opóźnieniem będzie również biegała i ta diagnoza nic nie znaczy :-) Pozdrawiam i buziaczki dla waszej trójeczki :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Obyśmy kiedyś mogli tak samo powiedzieć o Aluni :)

      Usuń
  3. Wspaniała dzielna Mama cudownych Dzieci

    OdpowiedzUsuń