wtorek, 17 listopada 2015

Światowy Dzień Wcześniaka

17. listopada na całym świecie obchodzi się Dzień Wcześniaka. Niestety coraz więcej dzieci przychodzi na świat przed planowanym terminem. Mimo to w świadomości ludzi wcześniaki to po prostu mniejsze dzieci. Ja też tak kiedyś myślałam. Gdy urodziły się nasze trojaczki, nie byłam świadoma zagrożeń, jakie na nie czyhają. Oczywiście zdawałam sobie sprawę, że walczą o życie, jednak chyba nie dokońca wiedziałam, z czym przyjdzie im się zmagać, jeśli wygrają tę pierwszą i najważniejszą walkę.


Wśród dzieci przedwcześnie urodzonych są chodzące cuda. To te, które z wcześniactwa wyszły obronną ręką. Niestety my nie mieliśmy tyle szczęścia... Retinopatia wcześniacza, mózgowe porażenie dziecięce, opóźnienie psycho-ruchowe - to nasze największe znamiona wcześniactwa. Czasu nie da się cofnąć. Gdyby się dało, to czy udałoby mi się donosić ciążę? Teraz nie czas na tego typu pytania. Teraz musimy działać i starać się, by życie było w miarę możliwości normalne. Rehabilitacja i jeszcze raz rehabilitacja. I wiara w to, że będzie lepiej. Ale to wiecie. Dziś to jest nieważne. Dziś Ania, Alicja i Aleksander mają swoje święto. Tak jak  miliony dzieci na całym świecie. Miliony Małych-Wielkich Bohaterów.


Mali-Wielcy Bohaterowie. 
Z okazji Waszego święta życzę Wam zdrowia, ponieważ ono jest najcenniejsze. 
A tym z Was, którym na początku drogi przez życie zabrakło trochę szczęścia, życzę, abyście od czasu do czasu mogli zapomnieć o swojej walce i cieszyć się dzieciństwem - 
tak po prostu.



2 komentarze:

  1. To i dziś moja Córka ma święto. Mogę powiedzieć, że jest chyba jednym z chodzących Cudów bo faktycznie wyszła obronna ręką z wcześniactwa, urodzona w 32 tygodniu, w inkubatorze tylko 3 dobry bez antybiotyków i bez wspomagania oddychania, dziś w wieku 10 lat mnie przerosła (choć ja liliput jestem) i jest rokującą młodą tenisistką. Jednak wiem co przechodzicie bo przez pierwszy rok też jeździłam po różnych klinikach kontrolować czy wszystko idzie tak jak trzeba. Wiem również co przeżywacie od strony pacjentki bo sama mam wadę wrodzoną i po lekarzach jeździłam całe dzieciństwo. Jednak po latach nie wspominam tego źle, a na dodatek wiem, że jestem przez to silniejsza... I tego życzę Drużynie A, aby po latach stwierdzili, że wcale nie było tak źle w dzieciństwie i że teraz są o wiele silniejsi. Wiem, że uda się całej Drużnie A dojść do pełnej sprawności, takiej która pozwoli im funkcjonować ciesząc się z życia...

    OdpowiedzUsuń
  2. My też mamy swoje święto dzisiaj! Pozdrawiamy! :)

    OdpowiedzUsuń