środa, 3 sierpnia 2016

Dzielny Miś - Instytut Terapii FUNKCJONALNEJ

Ci z Was, którzy śledzą nas na Facebooku, wiedzą, że jesteśmy właśnie na turnusie w Dzielnym Misiu, a Ci z Was, którzy nie śledzą nas na Facebooku właśnie się o tym dowiedzieli ;)
Już kiedyś pisałam, że to jest nasze miejsce na ziemi. Dziś napiszę to jeszcze raz, a w przyszłości pewnie jeszcze i jeszcze :) Wiecie, w czym tkwi sekret? W "funkcjonalności"!

Jak sama - pełna - nazwa Misia mówi, to Ośrodek Terapii FUNKCJONALNEJ. I o to w tym wszystkim chodzi. Terapeuci nie obiecują gruszek na wierzbie rodzicom. Mówią jak jest. Tu nie ma miejsca na gdybanie. Oczywiście nikt z góry nie przekreśla szans pacjentów, ale oprócz ciężkiej pracy, która ma zaowocować w przyszłości, stawia się na teraźniejszość i wykorzystuje potencjał dzieciaków, by FUNKCJONOWAŁY w otaczającym je świecie najlepiej, jak mogą. Tak jest i w naszym wypadku. Ala - nie wiemy, jak będzie się rozwijać. Może nas zaskoczy, a może zostanie w swoim świecie, w którym jest teraz. Ale chcemy, by mogła wyrazić swoje potrzeby tak, by były one dla nas zrozumiałe. Dlatego będziemy wprowadzać komunikację alternatywną, polegającą na pokazywaniu odpowiednich znaków, symboli. O tej terapii wspominały już terapeutki Szkoły Jedzenia z Gdańska i pani Karina - tyflopedagog z rybnickiej Szansy. Może teraz uda nam się wreszcie wcielić to w życie. To samo dotyczy Ani. Oprócz tego, Ania całkiem nieżle radzi sobie ruchowo, więc dlaczego nie miałaby wykonywać prostych codziennych czynności? Przechodząc od słów do czynów, Ciocia Marta nauczyła dziś Anię... ściągać koszulkę :) To oczywiście dopiero początek, ale wieczorem do kąpieli Ania ściągnęła koszulkę sama. A ja pękałam z dumy i szczęścia. Poryczałam się przy tym, ale nikt nie widział ;) Za to możecie zobaczyć Anulkę w akcji (oglądajcie do końca!) :)

video

Za to właśnie kochamy Dzielnego Misia :)

3 komentarze:

  1. Bravo!Bravo!Bravo!!!
    Pamiętam ile nam zajęła czasu nauka zakładania skarpetek... Potem jak już się nauczyła, to do dziś się z nimi nie rozstaje, oczywiście codziennie świeże, ale nawet przy 30st upale śpi w skarpetkach...
    Anulka jak złapie bakcyla to będzie Ci się rozbierała w najmniej odpowiednim momencie :) :)

    OdpowiedzUsuń
  2. też się poryczałam !!!! Super !!

    OdpowiedzUsuń
  3. Też się popłakałam :D Gratuluję! Ja wiem, że dzieciaczki są fantastyczne, ale jakoś tak to na tym filmie lepiej widać ... Buziaki dla Ani!

    OdpowiedzUsuń